Walka o klienta
Każdy bank oferuje co najmniej kilka różnego typu kont dla klientów indywidualnych. Są to rachunki rozliczeniowe, rozliczeniowo-oszczędnościowe oraz sensu stricto oszczędnościowe. Jak wybrać najlepsze? Jak wybrać konto, którego prowadzenie nie będzie wymagało ponoszenia dodatkowych comiesięcznych opłat? Rozwiązanie jest proste – dokładnie czytać umowy. Niektórym wciąż jeszcze wydaje się, że dogłębne (nawet gdyby miało trwać cały dzień i pół nocy) studiowanie podsuwanej do podpisania umowy jest niegrzeczne. A czy grzeczne jest umieszczanie zapisów, których „grzeczny klient” nie ma szans na pierwszy rzut oka dostrzec?
Warto dobrze przyjrzeć się wszystkiemu, co – według banku – jest bezpłatne. Bezpłatne prowadzenie rachunku? Owszem, pod warunkiem stutysięcznego salda i comiesięcznych przychodów rzędu kilku tysięcy złotych. Darmowe wypłaty z bankomatów? Owszem, wybranych. Zazwyczaj położonych na drugim końcu miasta. Bezpłatna karta płatnica? Ależ żaden problem. Pod warunkiem miesięcznych płatności przekraczających kilkaset złotych. Tego typu zastrzeżeń nie brakuje i – nie łudźmy się – uśmiechnięty przedstawiciel nie jest tu po to, by pomóc nam w wyborze. Pracuje wszak dla banku i tylko banku korzyścią może się kierować. Stąd też tak istotne jest, aby samemu rozważnie przemyśleć wybór konta i dokładnie sprawdzić wszystkie, nawet te najnudniejsze, zapisy umowy.